poniedziałek, 10 października 2011

Dull routine of everyday life is so exciting






Czy pamiętacie kasety magnetofonowe? Teraz to jest vintage, czyli zdjęcie numer jeden. Na drugim kadr z sesji zdjęciowej Ninotchka". Kolejne dwa to promocja codziennej higieny. Bohaterem zdjęcia numer pięć jest Overactive. Życie to sztuka wyboru - tak można zatytułować ostatni kadr. Wszystko to w ramach kontynuacji cyklu Dull routine of everyday life is so exciting". Saluto.

poniedziałek, 26 września 2011

Ziarna zmian. Sześć roślin, które zmieniły oblicze świata

Herbata, jak żaden inny napój, miała decydujący wpływ na historię świata. Napar z suszonych liści, pąków i kwiatów przyczynił się do upadku cesarskich Chin, miał udział w rozwoju handlu i przemysłu w Wielkiej Brytanii, a także stał się symbolem niepodległościowych dążeń Stanów Zjednoczonych. I nie tylko. Kto nie wierzy, niech sięgnie po książkę Ziarna zmian. Sześć roślin, które zmieniły oblicze świata" Henry'ego Hobhouse'a. Autor barwnie opisuje dzieje sześciu roślin, które miały ogromny wpływ na oblicze i historię świata. Herbacie poświęcony jest jeden rozdział, pozostałe rośliny to chinina, cukier, bawełna, ziemniak i kokaina. Wróćmy do herbaty. W jaki sposób napar z liści mógł przyczynić się do upadku cesarskich Chin? Herbata trafiła do Europy w XVI wieku. Pierwszymi Europejczykami pijącymi herbatę byli prawdopodobnie Portugalczycy, którzy przywozili ten napój do Lizbony z ówczesnej portugalskiej kolonii w Makau. Jednak rozkwit popularności naparu z liści w Europie datuje się na rok 1652, w momencie pojawienia się herbaty w stolicy Imperium Brytyjskiego, Londynie. Brytyjczycy sprowadzali herbatę z chińskiego Kantonu. Dlaczego herbata zyskała popularność w Europie? Według autora książki powód jest prozaiczny, taki, że herbata zawiera społecznie akceptowane środki pobudzające. Podobna historia jest także w przypadku kawy. Ponadto, w momencie wprowadzenia tych napojów na rynek, woda w większości miast i wiosek nie nadawała się do spożycia. Tak więc, aby uniknąć chorób przenoszonych przez wodę, ludzie zmuszeni byli pić bezpieczną, przegotowaną wodę pozbawioną smaku. Napar z liści rozwiązał ów problem. Hobhouse zwraca uwagę na fakt, że prostym sposobem nadania znaczenia środkowi, którego istnienie współczesny człowiek uważa za rzecz oczywistą, jest wyobrażenie sobie życia bez niego. Cóż, jako zadeklarowany fan herbaty, nie mogę się z tym nie zgodzić. Popyt na herbatę tuż po jej pojawieniu się w Europie świadczy, że zaspokoiła olbrzymią potrzebę. Niemal przez dwa kolejne stulecia import herbaty z Chin wzrósł kilkakrotnie i spowodował rozwój przemysłu na Wyspach Brytyjskich, który wytwarzał ponad 5 procent produktu krajowego brutto. Jednak na początku XIX wieku Europa pogrążyła się w szaleństwie wojen napoleońskich, a europejskie pieniądze znacznie straciły na wartości. Tymczasem w Chinach, oddalonych od Europy o pół świata, nic złego się nie stało. Na domiar Chińczycy nie potrzebowali europejskich papierowych pieniędzy. Rozliczenia w handlu z Europejczykami, w tym za herbatę, preferowali w złocie i srebrze. W ówczesnym czasie inne rozliczenie nie wchodziło w grę, nie istniała bowiem żadna technologia, która mogłaby zainteresować Chińczyków. Cesarstwo Chińskie było samowystarczalne w produkcji żywności, tkanin, minerałów i wszystkich innych artykułów pierwszej potrzeby. Szczególnie dotkliwe było to dla Brytyjczyków, gdyż ponad połowa importu chińskiej herbaty była przeznaczona na brytyjski rynek. Szybko znaleziono rozwiązanie, czym zastąpić papierowy pieniądz: opium. Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska od 1758 roku miała monopol na produkcję opium w Indiach. Choć Chiny już w 1729 roku uczyniły handel, uprawę i palenie opium zbrodnią zagrożoną karą śmierci, to mimo zakazu, Brytyjczycy sprawili, że handel tym narkotykiem stał się ogromnym przedsięwzięciem gospodarczym. Cały handel opium w Chinach był zorganizowany oczywiście w taki sposób, że władze w Londynie mogły wyprzeć się wszelkiej odpowiedzialności. Pomiędzy rządem brytyjskim, Brytyjską Kompanią Wschodnioindyjską, handlem herbatą i opium nie istniał bezpośredni związek. Autor książki nazywa całą sprawę szyderczą obłudą brytyjskiego establishmentu. Chińscy mandaryni byli oburzeni upodleniem narkotykowym swego narodu. W 1839 roku cesarz Chin Daoguang postanowił zrobić porządek z opiumową kontrabandą. W wyniku działań Cesarskiego Komisarza w Kantonie spalono roczne zapasy opium składowane nielegalnie na chińskich i brytyjskich statkach. Aresztowano również brytyjskich i chińskich kupców, w przypadku tych drugich wydano wiele wyroków śmierci. W wyniku tych działań Zjednoczone Brytyjskie Królestwo wypowiedziało Chinom wojnę, która przeszła do historii jako I wojna opiumowa. Cesarskie Chiny nie miały jednak pojęcia o determinacji, sile i charakterze Brytyjczyków, ponadto flota brytyjska dysponowała znacznie lepszym uzbrojeniem. W 1842 roku Chiny musiały przyznać wyższość brytyjskiej flocie. Podpisano wówczas traktat nankiński, na mocy którego cesarstwo chińskie otworzyło dla europejskich statków pięć dużych portów, a Hongkong znalazł się pod brytyjskim panowaniem. W następnych latach w wyniku kolejnych wojen cesarstwo chińskie upadło. Neutralność, wspaniała chińska kultura, filozofia i nauka zostały zniszczone dla wzrostu dochodu narodowego kraju białego człowieka. To jest także odpowiedź na drugie pytanie dotyczące rozwoju handlu i przemysłu w Wielkiej Brytanii, który miał bezpośredni związek z herbatą. Import suszonych liści, pąków i kwiatów spowodował powstanie nowych manufaktur na wyspach brytyjskich, takich jak choćby fabryki porcelany. W jaki natomiast sposób napar z suszonych liści mógł stać się symbolem dążeń niepodległościowych Stanów Zjednoczonych? Każdy z nas na lekcjach historii w szkole podstawowej słyszał zapewne o bostońskiej herbatce". Pod koniec XVIII wieku Wielka Brytania próbowała walczyć z przemytem herbaty z Chin za pomocą cła i podatków. W tym celu rząd premiera Northa, by pozbyć się nadmiarów towarowych herbaty zalegających w magazynach, zezwolił na sprzedaż chińskiej herbaty w amerykańskich koloniach z pominięciem cła. W prosty sposób naruszało to interes amerykańskich importerów naparu z liści. Takie działanie rządu brytyjskiego spotkało się z ostrym sprzeciwem większości brytyjskich kolonistów, którzy coraz mniej czuli się Brytyjczykami, a bardziej Amerykanami. W dniu 16 grudnia 1773 roku w porcie w Bostonie doszło do incydentu, który stał się zarzewiem rewolucji amerykańskiej. Grupa kilkudziesięciu mężczyzn wdarła się na statki Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej i zniszczyła ładunek z herbatą. Reakcją brytyjskiego rządu było zamknięcie portu w Bostonie, co wpłynęło negatywnie na handel w regionie. Kolejne wydarzenia doprowadziły do radykalizacji nastrojów po obu stronach Atlantyku i wybuchu rewolucji niepodległościowej w Stanach Zjednoczonych. Resztę wszyscy znamy z książek lub filmów. To jedynie wybrane przeze mnie wątki dotyczące historii herbaty, we wspomnianym rozdziale jest wiele innych ciekawostek, choćby jak i dlaczego fałszowano herbatę i jak powinno się parzyć ów niesamowity napój, tak by rozkoszować się niesamowitym smakiem. Historie pozostałych roślin także są niezwykle ciekawe. Ziarna zmian. Sześć roślin, które zmieniły oblicze świata" Henry'ego Hobhouse'a to wartościowa książka. Bardzo polecam. Saluto.        

poniedziałek, 5 września 2011

Buongiorno Principessa

W założeniu miały być toskańskie winnice, jednak zwyciężyła opcja miejska, czyli Siena i Florencja, a w drodze powrotnej Bolonia. Znamienne, że rok temu napisałem na blogu o spacerach wybrukowanymi uliczkami włoskich miasteczek. Oby nie za dużo jednak. Za to Toskania kulinarnie wspaniale. Ta oliwa i słodkie pomidory. Chleb i makarony. Sery i wina. I przede wszystkim ta włoska kawa. Stałem się fanem espresso, choć jak dotąd nie pijałem kawy. Zdjęcia wakacyjne. Niewiele do pokazania. Arrivederci Bella Italia.

wtorek, 16 sierpnia 2011

Cena ryżu, premier Tajlandii i moje przyzwyczajenia żywieniowe

Czy nominacja Yingluk Shinawatry na stanowisko premiera Tajlandii, która miała miejsce w ostatni poniedziałek w Bangkoku, może w jakikolwiek sposób dotyczyć mnie i moich przyzwyczajeń żywieniowych? Tak, jeśli populiści z partii Phak Puea Thai, z premier Shinawatry na czele, konsekwentnie wprowadzą swoje obietnice wyborcze. Pierwsza kobieta na stanowisku szefa rządu w historii azjatyckiego królestwa w trakcie kampanii wyborczej obiecywała podniesienie ceny skupu ryżu. Rząd Tajlandii, do której obecnie należy 30 procent światowego eksportu ryżu, zamierza podnieść cenę skupu białego ryżu z 9 tysięcy bahtów do 15 tysięcy, czyli powyżej ceny rynkowej. Na realizacji tego programu ma skorzystać około 4 milionów tajskich rolników, którzy stanowią główny elektorat partii Phak Puea Thai. To jednocześnie zła wiadomość dla ponad 3 miliardów konsumentów na świecie, w większości z państw mniej uprzemysłowionych, dla których ryż jest podstawą codziennej diety. Ceny mogą wzrosnąć. A jeszcze trzy miesiące temu, według FAO, Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa, to obfite zbiory ryżu w Tajlandii miały uratować świat przez kryzysem żywnościowym związanym z rosnącymi cenami żywności na świecie. Jeśli jednak rząd Tajlandii wprowadzi obiecane zmiany, skutek w postaci większych zysków dla tajskich rolników może być krótkoterminowy. Na skokowy wzrost ceny tajskiego ryżu szybko zareagują konkurenci z ościennych państw, takich jak Kambodża i Wietnam. Jednak walka cenowa producentów ryżu może przełożyć się moje przyzwyczajenia żywieniowe, a decyzje polityczne będących u władzy populistów w Tajlandii mogą posiadać siłę rażenia na odległość ośmiu tysięcy kilometrów. Yingluk Shinawatra, obecna premier Tajlandii, to siostra Thaksina Shinawatry, byłego premiera, który utracił władzę wykonawczą w Tajlandii w wyniku zamachu stanu w 2006 roku. W dniach, w których miał miejsce zamach stanu w 2006 roku, przebywałem pierwszy raz w Tajlandii, jednak przebieg wydarzeń był tak spokojny, że dowiedziałem się o nich z maili od przyjaciół. Od tamtych wydarzeń zamieszki i protesty pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami Thaksina odbywały się cyklicznie. Były premier Thaksin Shinawatra od zamachu stanu przebywa na przymusowej emigracji, początkowo w Londynie, następnie w Hongkongu, obecnie w Dubaju. Wszystko dlatego, że w Tajlandii ciąży na nim zaocznie wydany wyrok o korupcję i wspieranie terroryzmu. Czy objęcie teki szefa rządu przez jego młodszą siostrę umożliwi mu powrót do kraju? Być może. Premier Yingluk Shinawatra już zapowiedziała wprowadzenie amnestii dla "skazanych polityków". Jednak przeciwko powrotowi do kraju byłego premiera jest dowództwo tajskiej armii, a to armia właśnie przeprowadziła skuteczny zamach stanu w 2006 roku. Wojsko tajskie wielokrotnie angażowało się w rozwiązywanie sporu pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami Thaksina Shinawatry. Do krwawych zajść w Tajlandii doszło ponownie w zeszłym roku, sytuację udało się opanować dopiero po skutecznej interwencji armii. Jak widać, polityczni populiści pod każdą szerokością geograficzną wywołują skrajne emocje. Być może jest to dobra wiadomość dla hodowców byliny, zwanej ziemniakiem. Saluto.

sobota, 16 lipca 2011

Dull routine of everyday life is so exciting


Jaka jest zasadnicza różnica pomiędzy zdjęciami, które robię na temat Dull routine of everyday life is so exciting" a fotografią, którą uprawiałem dotychczas? Po raz pierwszy wymyślam i układam kadry, zanim zostaną naświetlone na błonie fotograficznej. Dotychczas robiąc zdjęcia poszukiwałem kadru, tymczasem fotografując codzienne życie jednorazowymi aparatami czasem komponuję kadr uprzednio. I chcę uczciwie przyznać, że fajnie się przy tym bawię. Saluto.