poniedziałek, 22 maja 2017

Audycja zawiera lokowanie produktu











W obliczu świata pędzącego ku otchłani, stać nas już tylko na ślepy optymizm. Cóż zatem począć? Wyłączyć telefon, zaszyć się w lesie, czytać książki lub spoglądać w niebo. Czy to wystarczy? Chaos, który towarzyszy na co dzień sprawia, że trudno mi spokojnie pozbierać myśli, skupić się na lekturze jakiejkolwiek książki czy wsłuchać się w rytm obojętnie jakiej muzyki. W dobie tyranii szczęścia, pozytywnego myślenia i rozwoju za wszelką cenę trudno jest mi się odnaleźć z moją paskudnie pesymistyczną postawą życiową. Potrzebuję wakacji. Bardzo długich wakacji wolnych od telefonów, maili, planów, strategii i wszystkich innych spraw, którym nadmierne znaczenie nadają szamani opętani wizją zysku i szelestem mamony. 
Czytam Ciszę", książkę norweskiego filozofa i podróżnika Erlinga Kagge. Facet doszedł samotnie na biegun południowy, kolejno brał udział w ekspedycji na biegun północny, następnie wlazł na Mount Everest, by potem opłynąć świat na łajbie z kumplami. Miał więc zapewne parę chwil, by się skupić i odciąć od świata i chaosu, który w nim obecnie panuje. Czy zatem muszę odmrozić sobie tyłek gdzieś na biegunie, by choćby na moment odłączyć mózg od wszechobecnego wrzasku? Moja Dziewczyna uparcie mnie przekonuje, że powinienem pomyśleć o wypoczynku. Wielokrotnie powtarzałem, zgodnie z teorią Sławomira Makaruka, że życie powinno być jak nieustające wakacje, podczas których można trochę popracować, pod warunkiem jednak, że będzie to zajęcie przyjemne i doskonale płatne. Jakże mogłem o tym zapomnieć? To jakbym sprzeniewierzył się własnym zasadom i wartościom. Czas zatem wrócić do tego, co jest naprawdę w życiu ważne i odciąć się choćby na chwilę od panującego zgiełku, chaosu i wrzasku. Byle do wakacji. Saluto.

niedziela, 7 maja 2017

Muzyka, koszykówka i słodycze










Jazz. Słucham albumu December Avenue", który Tomasz Stańko nagrał wraz z swoją kapelą New York Quartet. Melancholia albumu jest idealnym tłem do pogody za oknem. Muzyka pełna poetyckich ballad, która podzielone są ekspresyjnymi wejściami trąbki. W ramach trasy koncertowej promującej album December Avenue" kapela New York Quartet zawitała do Polski, jednak przez robotę i wyjazdy służbowe nie mogłem być na tych koncertach. Szlag by to trafił, gdyż więcej koncertów w tym roku nie będzie.
Tymczasem w prawdziwym życiu amerykańska liga zawodowa NBA weszła w fazę półfinałów. Playoffs. Czy Kevin Durant i Stephen Curry doprowadzą Golden State Warriors do finału? Czy LeBron James i jego Cleveland Cavaliers obronią mistrzowski tytuł? A może to ekipa z Houston z nieobliczalnym Jamesem Hardenem zaskoczy wszystkich i sięgnie po pierścień mistrzowski? Jak w tym wszystkim odnajdą się Washington Wizards z Marcinem Gortatem w składzie? Odpowiedzi na powyższe pytania już wkrótce. Osobiście marzy mi się finał pomiędzy ekipami z Cleveland i Golden State, czyli rewanż za ubiegły sezon. 
Na fotografiach dokumentacja ostatnich tygodni. Trochę odpoczywam, trochę pracuję, trochę czytam, trochę się bawię. Ot zwykłe życie. Mam oczywiście opóźnienie w publikowaniu postów na blogu, jednak sukcesywnie będę zamieszczał tu nowe wpisy. Kilka negatywów z ostatnich podróży służbowych czeka na wywołanie, sam jestem ciekaw czy są tam dobre kadry. Saluto.